Wyświetl pojedynczy post
Jaroo1
Senior Member
 
 
Od: 03.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#22140
Stary 27.03.2013, 20:45
Cytat:
Nasze narzekanie nic nie pomoże, trzeba się wziąć do roboty.
A tam takie .......enie. Znam trochę osób i zasada jest prosta, zapierdalasz i .... z tego masz. Oczywiście jednemu na (sto, tysiąc?) sie uda ale przecież nie o to chodzi. Przeciętny człowiek w Polsce ma żyć dobrze a nie idziesz w jakieś ekstrema typu że "da się, można". No można, ale też nie każdy jest na tyle mądry, zaradny, ma farta żeby pracował umysłowo, miał swój biznes i większe profity. Rozejrzyj się dokoła, ludzie pracują jak głupi tylko po to żeby mieć co zjeść, żeby co 15 lat wymienić auto na mniejszego rzęcha niż ten, którego mają, na to żeby sobie po 8-12 godzinach spędzonych w pracy (po których już nie ma czasu, chęci i sił na nic) włączyć tv satelitarną czy internet i mieć trochę rozrywki na co dzień, po to żeby dzieciom zapewnić lepszy byt a kiedy już dzieci wyfruną z gniazda to dalej na nich łożą kasę no bo przecież chcą ułatwić im start w życiu, odciążyć ich. W tym kraju jak się nie ma pleców, rodziny, która pomoże, smykałki do interesów czy jakiegoś biznesu rodzinnego/jakiejś nieruchomości, z której można zrobić użytek (np wynajmowanie mieszkania) to się ginie. Jeszcze trochę kasą i życiem to się nacieszy młody człowiek, bez rodziny ale jak masz rodzinę to już wchodzisz w schemat - robota za pół darmo, dorabianie się byle gówna całe życie lub kredyt 200-300 tysięcy, który też już ustawia ciebie w roli niewolnika.
Wkurzają mnie ludzie, którzy tego nie widzą i w nosie mam, że 1 na 100, 1000 czy nawet 10 się uda bo jest zaradniejszy bo to nadal oznacza, że normalny, szary człowiek, który chciałby tylko pracować i dostać godną płacę za to, aby mógł żyć na normalnym poziomie nadal musi tyrać jak osioł ZA NIC! Całe życie płaci jak debil ZUS i składki zdrowotne a jak przyjdzie co do czego to dostaje na emeryturze grosze, które mu starczą na leki i jedzenie a o skorzystanie z opieki społecznej musi sie prosić i musi drżeć o to czy mu pomogą, bo może akurat trafi na taki dzień, że karetka nie bedzie chciała przyjechać, że nie będzie miejsc w szpitalu, a jeśli chce mieć operację np na biodro - bo to obecne, chore utrudnia mu funkcjonowanie to najpierw musi kilak lat spędzić w kolejce, a najlepiej to iść prywatnie i wybulić fundusze z własnej kieszeni.
Jak już w Polsce pracujesz w przeciętnej pracy to jesteś niewolnikiem, który dostaje jałmużną. No i opłaca sie w Polsce brać do roboty?
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.