Bobek90 napisał(a):

rw88
Bredzisz. Oj, bredzisz paskudnie. Wyjatek podprowadzasz pod regule probujac dowodzic swoich racji. Wegrzy czy Bulgarzy maja chwilowy okres konia i ty juz tupasz dlaczego graja lepiej on Nas. Bo maja okres konia? Skonczy sie to znowy beda meczyli buly z Albania...
Sprawdzmy ostatnie 12 la:
a) Wegry; gowno
b) Bosnia; gowno
c) Bulgaria; EURO 2004
d) Rumunia; EURO 2008
e) Polska; Mundial 2002, Mundial 2006, EURO 2008, EURO 2012 (nie liczy sie)
|
Tylko co mają ostatnie lata do aktualnego stanu? Nic, kompletnie nic. Można mieć dobrą drużynę w roku 2013 i słabą drużynę w roku 2002, jedno z drugim niewiele ma wspólnego. Czy Węgry, Bośnia, Rumunia, Czarnogóra lub Bułgaria są w aktualnym stanie kadrowym walczyć o awans do turnieju mistrzowskiego? Są, i to niektórzy w trudnych grupach. Tylko to się liczy, skoro oni są w stanie osiągać aktualnie takie wyniki, jakie osiągają, to znaczy, że nas też na to stać, bo mamy porównywalny czy też większy. To jest jedyny wniosek dotyczący mojej poprzedniej wypowiedzi.
Mówiąc, że teraz mają sezon konia sprowadzamy naszą logikę do myślenia, że "sezonu konia" nie mieli np. Belgowie, a teraz mają, że my go mieliśmy, a teraz nie mamy i tak dalej - walka o awans więc jest generalnie według Ciebie zależna od "sezonu konia". "Sezonem konia" więc można nazwać każdy awans każdej drużyny spoza grona Hiszpanii, Holandii, Portugalii, czy Niemiec i tym podobnych. W takim razie, stosując się do tej logiki, wymagam od trenera naszej reprezentacji tego, aby stworzył możliwość rozegrania naszym piłkarzom "sezonu konia", tak jak to się dzieje w przypadku wymienionych przeze mnie krajów.
Tak swoją drogą to Albania jest kiepskim przykładem, bowiem ma zupełnie realne szanse powalczenia nawet o pierwsze miejsce w grupie, a jesteśmy na półmetku rywalizacji.
Bobek90 napisał(a):

|
Ogorek ligi angielskiej (klub) - okej - nie gra (zawodnik) - ogorek ligi wloskiej (klub) - sredniak ligi rosyjskiej (klub) - ogorek ligi francuskiej (klub) - 2 liga angielska (klub) - okej - nie gra (zawodnik) - srednio solidny klub europejski (klub) - okej
|
Po pierwsze, kluby porównywałem do innych reprezentacji, które nieźle radzą sobie w tych eliminacjach. Po drugie, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia:
Boruc - gość, który swoimi interwencjami na poziomie Premier League wielokrotnie ratował Southampton, zbiera bardzo wysokie noty za swoje występy w ostatnich miesiącach, potrafił obronić karnego w 90 minucie na wagę punktu z rywalem, z którym są w kontakcie punktowym.
Piszczek - wiadomo, w Dortmundzie dosyć pewny w defensywie, świetny w ofensywie, gra w drużynie na poziomie ćwierćfinału LM, wicelider Bundesligi.
Salamon - po świetnej rundzie w Serie B trafia za kilka milionów euro to czołowego klubu świata, podpisując wieloletni kontrakt. Przyszedł z kontuzją, kilka tygodni nie trenował, to i początkowo grzał ławkę, kupiony z myślą o przyszłości jednego z największych klubów świata.
Glik - zawodnik od którego w Turynie rozpoczynają ustawianie linii obrony, regularna, dobra gra na poziomie Serie A, idealny zawodnik do uzupełnienia lidera defensywy.
Komorowski - gra z bardzo dobrym skutkiem w drużynie ulokowanej w środku tabeli, ale z trzypunktową stratą do czwartej ekipy ligi i europejskich pucharów - trudno określić w tym momencie w którym miejscu zakończą sezon.
Krychowiak - najlepszy zawodnik swojej drużyny, stosunkowo młody, potrafi zagrać świetny mecz przeciwko i prawie w pojedynkę ograć lidera Ligue1 i ćwierćfinalistę LM. Reims to jego początek kariery, więc porównywanie go przez Stanowskiego do Świerczewskiego z Marsylii, grającego tam w najlepszym okresie swojej kariery jest trochę śmieszne.
Majewski - po zmianie trenera wyróżniający się zawodnik drużyny walczącej o awans do Premier League, w swoim składzie mającej również dwóch reprezentantów Irlandii, jednego z Algierii i jednego z Chile.
Błaszczykowski - najlepszy sezon w karierze na poziomie drużyny mistrza (wicemistrza?) Niemiec, czołowy piłkarz tego klubu
Wolski - utalentowany piłkarz, który trafił do
czołowego klubu Serie A po kilkumiesięcznej przerwie od grania w piłkę, jego klub ma 5 punktów straty do drugiego miejsca w lidze, zajmuje aktualnie czwartą pozycję, m.in. przed Romą, Interem, Lazio, czy Udinese.
Mierzejewski - nie grając w piłkę (jak "słusznie" zauważyłeś) zdobył w tym sezonie dla swojego klubu 9 bramek i 4 asysty. Sam klub jest w lekkim kryzysie, trener dużo rotuje składem, w poprzednich sezonach czołowa drużyna ligi.
Lewandowski - wiadomo.
Krótko mówiąc, praktycznie każdy z nich albo dopiero co trafił do czołowego klubu silnej ligi (Wolski, Salamon), albo jest w swoim klubie ważną postacią, prawie każdy z nich gra w klubie z czołowej 10 lig europejskich - tylko Majewski jest zawodnikiem drugoligowym, ale walczy na drugim poziomie rozgrywkowym najlepszej ligi świata.
Nie jest to potencjał na walkę o wyższe cele, ale jak najbardziej powinien być wystarczający, aby walczyć o awans w grupie z Anglią, Czarnogórą i Ukrainą. Tyle w temacie.
Bobek90 napisał(a):

|
No i masz odpowiedz dlaczego jestesmy tacy cholernie slabi. Pomijajac trojke z Dortmundu to kogo mamy? Wielkich sredniakow, pilkarzy jakich w skali europejskiej setki, ktorzy graja (lub nie) w dupnych klubach. Co to jest Southampton? Co to jest Notthingam? Co to jest Torino?
|
W porównaniu do klubów Francuzów, Anglików, czy Hiszpanów to są kiepskie ekipy. Ale my nie mówimy o walce o mistrzostwo Europy, tylko o rywalizowaniu o awans z drużynami o takim samym profilu, jak nasza. Daleko szukać, właśnie Czarnogóra jest ekipą trzech, czterech piłkarzy uzupełnionych totalnymi przeciętniakami, a jakoś potrafią być liderem naszej grupy. Wymieniłem kilka innych reprezentacji o takim profilu (kilka "gwiazd" plus przeciętniacy), ale do tego grona można spokojnie dołożyć Danię, Turcję, Czechy, Grecję, Serbię, Austrię, Irlandię, Norwegię, Szwajcarię, Albanię, Islandię, Izrael, Słowację, Ukrainę, nawet z Ruskami nie tak dawno remisowaliśmy w meczu o stawkę, chociaż w przekroju całego meczu stworzyliśmy sobie więcej sytuacji.
Doliczyłem się jedenastu ekip, które mają większą ilość zawodników, chociaż Chorwacja, czy Szwecja z tego grona są w tym względzie od nas niewiele lepsi - tez mają piłkarzy bardzo przeciętnych typu: Pletikosa, Simunic, Strinic, Kranjcar, czy w tegorocznej formie Olic, albo w przypadku Szwedów: Isaksson, Granqvist, Lustig, Safari, Hysen, Larsson, klub Kallstrom'a ma dwa czy trzy punkty więcej od klubu Komorowskiego i Rybusa - jeśli patrzymy pod tym kątem.