|
Pierwszy raz zgodzę się z Drozdem na tym forum (aż zapisałem sobie to do kajecika), ale świętą prawdą jest to, że reprezentacja to nie miejsce na eksperymenty i trzymanie trenera li tylko aby zbudował reprezentację na przyszłość mija się z celem. Od tego powinna być kadra B, albo reprezentacja U-21/U-23 jak kto woli, gdzie można przeprowadzać sobie szeroką selekcję i przetestować mnogość ustawień oraz elementów taktycznych.
Zadaniem pierwszej reprezentacji i jej trenera jest wygrywanie za wszelką cenę w każdym spotkaniu, gdyż właśnie ta kadra reprezentuje nasz kraj na arenie międzynarodowej i do niej odnoszą się wszelkie porównania i zestawienia. Wstydem jest fakt, że musimy być losowani z czwartego koszyka, czy to, że w rankingu FIFA jesteśmy za krajami trzeciego świata, gdzie znacząca część społeczeństwa żyje poniżej 1$ dziennie, a chłopaki w afrykańskich reprezentacjach grają za strój i buty bez żadnego wynagrodzenia.
Dlatego obrona Fornalika po jednym z najsłabszych od dekady spotkań naszej reprezentacji, który odbył się w Polsce przy dopingu blisko 60 tys. gardeł nie ma najmniejszego uzasadnienia. Ani nie bronią go poprzednie spotkania reprezentacji, ani nie broni go styl i jakość zaprezentowana przez jego autorską drużynę, a tylko pogrążają go pomeczowe wypowiedzi i jak ktoś to trafnie napisał "syndrom oblężonej twierdzy", który przerabialiśmy już przy okazji Janasa, czy Smudy.
Nie chcę takiej reprezentacji, nie chcę bezradnego trenera, który zarówno w czasie meczu, jak i na pomeczowych konferencjach rozkłada bezradnie ręce i nie chcę farbowanych lisów, którzy zaangażowaniem i stylem gry w reprezentacji nie wyróżniają się w żaden sposób, aby dalej na nich stawiać.
|