Łykają, łykają. Nie są jednak odosobnieni, bo w innych krajach procent tych uświadomionych jest podobnie niski, a głosowanie to czasem czysty przypadek, czasem wpływ osób trzecich, a czasem zwyczajne akceptowane dyletanctwo. Populizm górą, polityka prosocjalna wiedzie prym w większości krajów rozwiniętych, a laicyzacja i odejście od podstawowych norm się szerzy
