Analiza z Cafe Futbol.
Miałem napisać swoją, ale ta jest lepiej udokumentowana. Może jeszcze tylko dodam co nieco o Fornaliku.
Dwie rzeczy, które materiał wideo doskonale uwypukla:
- Boenisch i Wasilewski nie mieli prawa wyjść w tej formie na boisko
- nie ma u nas czegoś takiego jak gra obronna, przejście z ataku do obrony, asekuracja, powrót.
Fornalik jest taktycznym zerem. Uwidoczniły to już wcześniejsze mecze reprezentacji. Tym razem jednak zostaliśmy ewidentnie rozpracowani i
wszystkie nasze błędy zostały nie tylko uwidocznione, ale bezlitośnie i z zimną krwią wykorzystane.
Łapałem się za głowę oglądając mecze towarzyskie oraz większość tych o punkty za kadencji "Kinga Waldka". Paradoksalnie, błędy nie były aż tak widoczne kiedy broniliśmy się większą ilością zawodników z renomowanym rywalem, takim jak Wielka Brytania. Wtedy jednak nie było konieczności płynnego przechodzenia z gry ofensywnej do defensywy, bo większość asekurowała.
Na koniec pytanie:
skoro Obraniak (podobno)
gra w lidze francuskiej na skrzydle z (jakimiś)
sukcesami, a u nas pokazał wielokrotnie że nie czuje gry w środku pola - dlaczego jest tam ciągle wystawiany? Dlaczego za nieźle i z głową grającego Rybusa wszedł Kosecki, a nie Francuz? Bo tatuś był na trybunie honorowej?
To co teraz napisze wywoła pewnie ostre reakcje "zawsze wierzących" w PMS (czytaj - frajerów nie uczących się na błędach):
Fornalika powinno się zwolnić zaraz po meczu z Sam Marino (umówmy się, że wynik nie ma znaczenia)
i zatrudnić porządnego trenera. Nie po to, żeby ratować eliminacje, tylko - przygotować drużynę do następnych.