Wyświetl pojedynczy post
Nikostratos
Junior Member
 
Od: 02.2013

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#8105
Stary 23.03.2013, 13:51
Można się czepiać, że zagrał w tym meczu Teodorczyk, Majewski, Kosecki czy Łukasik (też przychylam się, że akurat jemu mecz w miarę wyszedł na tle reszty), ale generalnie rzecz biorąc dla mnie to ten mecz i całą kadrę można skwitować stwierdzeniem, że z piasku bicza nie ukręcisz.

W mojej opini to na poziomie europejskim to my mamy 4-5 zawodników, reszta w żadnej kadrze reprezentacji mającej uzasadnione aspiracje gry w finałach mistrzostw świata nie powinna się znaleźć.

Wczoraj rozwalił mnie swoim komentarzem W. Prusik, który był zdziwiony, że Majewski skoro gra w Championship powinien sobie radzić z pomocnikami i obrońcami Ukrainy. Ludzie przecież to jest 2 (słownie: druga) liga, a sam Majewski dopiero niedawno wrócił do składu drużyny. Gdyby to był zawodnik na finały mistrzostw świata, to grałby w Premier League a nie pałętał się gdzieś na zapleczu i to od wielu od wielu lat. Nikt się na biednym chłopaku nie potrafi poznać, czy po prostu na pewien poziom on się po prostu nie nadaje? Wasilewski przez pół roku grzeje ławę w średnim Anderlechcie i od niego zaczynamy budować obronę, Boenisch ewentualnie na zmianę za Kadleca, a o jego umiejętnościach obronnych i celnościach wrzutek każdy dobrze wiedział i przed meczem. Boruc, Glik i Krychowiak, grają w klubach z dolnych rejonów tabeli swoich lig.
W polskiej lidze wystarczy zagrać 4-5 przyzwoitych spotkań w jednej rundzie i już się ma murowane powołanie do kadry.

I problem w tym, że tak naprawdę to nie ma na kogo tych zawodników zmieniać. A że dziennikarze dla nabicia sobie punktów oglądalności pompują balonik - ich praca. A prostu lud, szukający zbawienia dla reprezentacji w mającym strzelonych 8 goli w polskiej lidze Teodorczyku i 11 Miliku, to łyka.

Można powiedzieć, że Ukraińcy mieli tylko graczy ze swojej ligi (oprócz Tymoszczuka). Tyle, że Szachtar, Dynamo i Dnipro to nie Legia, Lech czy Śląsk, nawet takim klubom jak Southampton, Torino czy Reims do nich daleko. Jednak patrząc na nastroje przed meczem i po meczu, to bardzo niewielu zdaje sobie z tego sprawę.
Powód: Literówki i powtórzenia
Ostatnio edytowane przez Nikostratos : 23.03.2013 o godz. 13:54.
Odpowiedz cytując