Strasznie smutne jest to, że w pierwszym składzie reprezentacji Polski gra taki Łukasik. Takiemu to można zadac sakramentalne pytanie Patryka Maleckiego, co gość grał to kryminał. Tak samo Teodorczyk niejaki. Wcisnal osiem bramek i już gra w kadrze, a jest tak słaby ze szkoda nawet mówić. Gwiazdor z Borussii znikl na 90 minut, Rybus z Koseckim podobny poziom zenady, obrona dramat.
Najważniejsze że Komor po meczu byl zadowolony
