Aż dziwne, że wielu ludzi, którzy nie są profesjonalnymi sportowcami, tak robi, no nie?
W sumie to fajnie, że są szczerzy z trenerem... I mają szczęście, że Kula to nie Magath (jakkolwiek to porównanie nie brzmi...), który za taki tekst zaaplikowałby im pewnie bieganie przez całą noc.