|
Koszulka Wisły Kraków zacznie wreszcie zarabiać? "Jest zainteresowanie potężnej zagranicznej firmy"
Piłkarze Wisły od początku 2010 r. biegają po boisku bez sponsora na koszulkach, przez co rocznie budżet klubu jest uboższy o ok. 3-4 mln zł. Od nowego sezonu sytuacja ma się zmienić. - Rozmowy z potężną zagraniczną firmą są zaawansowane - zapewnia Janusz Kozioł, wiceprezes klubu,
Konkurs. A co by było, gdyby Jose Mourinho do Wisły zagoniło?
W przeszłości na koszulkach Wisły reklamowały się firmy, które wykładały nawet po ok. 5 mln zł rocznie - sieć telefonii komórkowej (2003-2005) i browar (2005-2007). Na początku 2009 r. podpisała - jak na razie - ostatnią umowę ze sponsorem strategicznym. Bukmacher miał rocznie przelewać ok. 3,5-4 mln zł. Dwuletnia umowa została rozwiązana po roku, bo w życie weszła ustawa antyhazardowa. Wisła w obawie przed karami usunęła banery reklamowe ze strony internetowej, a wkrótce zniknęło też logo z koszulek.
Od tej pory klubowi przez trzy lata nie udało się znaleźć firmy, która byłaby gotowa wyłożyć podobne pieniądze. Z tego powodu na koszulki wróciła reklama Telefoniki, przedsiębiorstwa należącego do Bogusława Cupiała. Właściciel Wisły nie ukrywa, że brak innego sponsora na trykotach to z biznesowego punktu widzenia strata. - Za reklamę w tym miejscu można otrzymać co najmniej 2-3 mln zł rocznie - mówił kilka tygodni temu w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej". - Ale jednocześnie to jest mój zysk, bo piłkarze dobrze reklamują firmę, która im płaci i dzięki której zwyciężają. Chociaż dzisiaj bliższe prawdy jest stwierdzenie: zwyciężali.
Tajemniczy zagraniczny kontrahent
W związku z kryzysem ekonomicznym, a także słabszą postawą zespołu, w klubie nikt już nie liczył na sponsora, który znów wyłoży 5 mln zł. Wystarczy przejrzeć logo na koszulkach klubów ekstraklasy. Przeważają spółki skarbu państwa, firmy właścicieli klubów lub samorządy (patrz tabelka). Jedynie Legia Warszawa i Podbeskidzie Bielsko-Biała zdobyły sponsorów inną drogą. Mniejsze wsparcie trzem klubom dają też marki browarów Carlsberg. Jedynym zespołem, który nie ma nic z reklamy na koszulkach, jest Lech Poznań. Piłkarze z Wielkopolski propagują akcję społeczną, bo klubowi nie udało się znaleźć sponsora.
Kluby, w tym także Wisła, z otwartymi rękami przyjęłyby np. powrót bukmachera, ale obowiązująca ustawa antyhazardowa nie daje na to szans. Zbigniew Boniek, prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej, szacuje, że wprowadzenie tych przepisów sprawiło, że polski sport stracił źródło dochodu rzędu 100-120 mln euro rocznie. - Bukmacherzy w naszym kraju mogą działać legalnie, ale reklamować się już nie. To niezrozumiałe - uważa prezes Kozioł.
Przy Reymonta liczą na sponsora, który wyłoży 3-4 mln zł, co dla Wisły byłoby poważnym zastrzykiem gotówki, zwłaszcza że od roku jest w sporych kłopotach finansowych. Według wiceprezesa Kozioła toczą się zaawansowane rozmowy, ale się przeciągają. Wiele może zależeć od tego, jak sezon zakończą piłkarze. Gdyby np. wywalczyli Puchar Polski lub w ekstraklasie zapewnili sobie start w Lidze Europy, negocjacje byłyby łatwiejsze. W Wiśle zapewniają, że potencjalnym sponsorem jest potężna zagraniczna firma, ale jest też zainteresowanie ze strony dwóch kolejnych (nie ma wśród nich spółek z siedzibą w Krakowie). W grę wchodzi dwuletnia umowa. - Jesteśmy jednak zobowiązani milczeć o nazwie, dopóki wszystkie warunki z obu stron nie zostaną spełnione - twierdzi Kozioł.
Cupiał przyciąga chętnych?
Wiceprezes Wisły przyznaje, że znalezienie sponsorów w czasach kryzysu to trudne zadanie. Przekonał się o tym już na poziomie sprzedaży skyboksów, czyli luksusowych lóż. Do tej pory udało się przekonać trzy nowe firmy na kolejny sezon. Jest też zainteresowanie na pojedyncze mecze np. z Legią i półfinał Pucharu Polski. W spotkaniu z Podbeskidziem dwa skyboksy wynajął sponsor klubu z Bielska-Białej.
- Na szczęście dużo ułatwiły nam pozytywne sygnały płynące od właściciela na temat przyszłości klubu - twierdzi Kozioł. - Po jego słowach o odbudowie wielkiej Wisły zainteresowanie umieszczeniem logo na koszulkach wzrosło. Podobnie było ze sponsorem technicznym. Wcześniej negocjowaliśmy z jednym producentem sprzętu, a po wypowiedziach właściciela zgłosili się kolejni.
Czyje logo na koszulce i za ile
Zestawienie pokazuje, kto reklamuje się z przodu koszulek klubów ekstraklasy. Podane kwoty nie są oficjalne, bo sumy są najczęściej objęte tajemnicą handlową.
1. Lechia Gdańsk 5,7 mln zł Lotos*
2. Legia Warszawa 5 mln zł Activejet
3. Śląsk Wrocław 4,5 mln zł Tauron* (3,5 mln) i Carlsberg - marka Piast (1 mln zł)
4. Jagiellonia Białystok 4 mln zł Wschodzący Białystok** (3 mln zł) i Eurocash (1 mln zł)
5. Piast Gliwice 3,5 mln zł miasto Gliwice**
6. Ruch Chorzów 3 mln zł Węglokoks*
7. Górnik Zabrze 3 mln Kompania Węglowa* (3 mln) i Allianz (właściciel klubu) i
8. Podbeskidzie Bielsko-Biała 2 mln zł Murapol
9. Korona Kielce 1 mln zł Targi Kielce** i Lewiatan
10. Widzew Łódź ok. 1 mln zł Carlsberg (Harnaś)
11. Pogoń Szczecin 0,75 mln zł Carlsberg (Bosman)
12. PGE GKS Bełchatów PGE* (właściciel klubu)
13. KGHM Zagłębie Lubin KHGM* (właściciel klubu)
14. Wisła Kraków Telefonika (właściciel klubu)
15. Polonia Warszawa Ideon (właściciel klubu)
16. Lech Poznań 0 zł Wygraj życie.pl
* firmy z udziałem skarbu państwa
** samorządy lub firmy do niech należące
źródło: krakow.gazeta.pl
Ostatnio edytowane przez heoij : 22.03.2013 o godz. 12:58.
|