SmutnyRomantyk napisał(a):

Za PiS było wesoło, aż chciało się tv włączyć, bo dobry kabaret był.
Uważam że każdy rząd potrzebuje silnej opozycji. Władza powinna czuć na plecach oddech konkurentów politycznych, którzy w każdej chwili byliby gotowi przejąć jej stery. A co robi rodzima opozycja?
Gdy Donek negocjuje dla Polski budżet unijny i przywozi z Brukseli 300 miliardów złotych, PiS bawi się w "Projekt Gliński". [...]
|
Wybacz, ale "projekt Gliński" jak go raczyłeś nazwać rozpoczął się sporo wcześniej aniżeli negocjacje budżetowe, a i PiS postanowił na okres negocjacji realizację tegoż projektu zawiesić, a że negocjacje się mocno przeciągnęły... to już chyba nie jest winą PiS

Poza tym, wydaje mi się, że w myśl przysłowia "jeszcze się taki nie urodził kto by wszystkim dogodził" zawsze się znajdzie pałka, którą można uderzyć w PiS. Kiedy nie było "projektu Gliński" (czyli konferencji problemowych, prezentowania swoich pomysłów na reformę Polski etc.) to PiS był uderzany pałką "braku merytorycznych pomysłów", "bezproduktywności" etc. etc. W tej chwili także merytoryczna prezentacja jest okazją do dowalenia, więc jak według Ciebie powinna wyglądać polityka i postępowanie partii opozycyjnej
SmutnyRomantyk napisał(a):

[...] Gdy rząd rozpoczyna kluczową dla Polski dyskusję o warunkach i drodze przystąpienia do strefy euro, lewica niczym skłócone małżeństwo spiera się, kto ma być jej jedynym liderem: czy tandem Kwaśniewski&Palikot, czy Miller.
Tusk nie może liczyć na to, by opozycja parlamentarna przedstawiła merytoryczny plan, który byłby poważnym, konkurencyjnym projektem politycznym. [...]
|
Akurat tutaj się mylisz PiS przedstawia konkurencyjny plan względem planu PO. Nie wchodźmy tam jak długo możemy, bo (jak pokazuje rzeczywistość) wkrótce to wszystko może pier...nąć. I ja (a chyba także jak wskazują badania opinii społecznej -> większość Polaków) to popieram, budujmy swoją przyszłość opierając się na własnej walucie.
SmutnyRomantyk napisał(a):

|
[...] Weźmy PIS. Zamiast przedstawić a Sejmie konkretny plan np. jak wyjść z kryzysu czy zmniejszyć bezrobocie mówią za naszych czasów było tak lub tak. Ale to nie lekarstwo na bolączkę w kraju. Gdyby raz drugi trzeci przedstawili konkrety projekt podparty liczbami ludzie sami by zdecydowali na kogo głosować. Jak na razie to nasza opozycja krytykuje wszystko nie mając żadnych konkretnych rozwiązań. (my zrobimy lepiej chociaż nie wiemy jak).
|
Najwidoczniej nie oglądałeś tego co nazywasz "projektem Gliński" bowiem tam pomysły PiSu były nie tylko prezentowane, ale także natychmiast podlegały krytyce eksperckiej. Czasem była to krytyka pozytywna, czasem negatywna, ale co najistotniejsze nikt przed nią się nie uchylał. Wystarczyłoby trochę dobrej woli i czasu poświęcić wejść na stronę PiSu i pobrać sobie ich program.
SmutnyRomantyk napisał(a):

[...] Nie mam co robić tylko "wirtualnych premierów,ministrów" Kaczora mam słuchać 
Pomysłów na rządzenie Kaczyńskiemu starczyło na 2 lata. Dalej nie wiedział co robić i abdykował. Jak raz abdykował to po co pcha sie dalej do władzy (na kolejne 2 lata?)
Jak się abdykuje to dożywotnio. Jaruś o tym wie tylko gupa rżnie.
|
Tak też sądziłem zero merytorycznych argumentów. A "wirtualnych premierów, ministrów" Donka słuchałeś w latach 2005-2007, że koniec końców na nich zagłosowałeś
