Dodam jeszcze że nawet wygrywając PIS nie miał by mocy koalicyjnej bo z kim?
Jest bowiem jasne, że PiS chwyta się już niemal wszystkiego, co mogłoby przynieść polityczne profity. Sęk w tym, że czegokolwiek się nie tknie, zamienia w farsę.
Co zapamiętamy z tej PiSoweskiej politycznej farsy? Profesora Glińskiego, który udaje premiera. Jego ekspertów, którzy udają ministrów. I, na koniec, debatę w Sejmie nad votum nieufności dla rządu Donalda Tuska, w czasie którego prezes największej partii opozycyjnej robi za stojak dla tableta.
Jak by go naród chciał to by go wybrał, ale na szczęście jest odwrotnie.
Przegrana twarz Kaczyńskiego ...bezcenne
http://i.wp.pl/a/f/jpeg/29824/pap_ja...ynski_203.jpeg