Wyświetl pojedynczy post
domin_czyzyny
Socios Wisła Kraków
 
Od: 09.2010
Skąd: Kraków/Bolechowice

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1403
Stary 20.03.2013, 11:55
Drozd napisał(a):Wyświetl post
Może nie zauważyłeś, ale ludzie nie mają kasy. Za bramkami gdzie cena jest niższa pusto raczej nie jest. Natomiast wzdłuż linii cena nie odpowiada poziomowi widowiska. Zarówno w aspekcie sportowym jak i komfortu. Kibic na meczu czuje się jak podejrzany, za zajęcie nie swojego miejsca można pójść do paki, zaparkować samochód przed meczem to zadanie dla Heraklesa. Do tego wciąż jest zima co raczej nie zachęca.

Po ostatniej akcji w Warszawie moim zdaniem nikt nigdzie nie powinien iść na żaden mecz. Puki tego była z pałami ktoś nie postawi do pionu. Wyobraź sobie co by sie działo gdziekolwiek w europie gdyby 1500 kibiców jakiejś drużyny kupiło bilety przejechało 300 km i nie weszło na mecz bo wpuszczali ich dziesiątkami i kazali na mrozie zdejmować buty. Przecież to jest absurd. A u nas to normalka. Kibicu przychodź kupuj tygodniową kiełbasę za 10 zł, skamieniałego precla za 3 zł i bądź grzeczny bo dostaniesz pałą. Dodajac do tego przekupnych sędziów i grajków olewaczy bardziej niezrozumiałe wydaje się pójście na mecz niż zostanie w domu, przykre ale tak to widzę.
też nie zauważyłem ostatnio tłoku na G i narożnikach, gdzie ceny są naprawdę niskie. Co do trybun wzdłuż boiska to fakt - szczególnie te boczne sektory są zdecydowanie za drogie.

Mnie też to wk....a, samowola trolli w kaskach w stosunku do nas na R22 i na innych stadionach, szczególnie na Legii. Ale o to muszą walczyć stowarzyszenia. Ostatnio o tym mówili też w TV - więc mam nadzieję, że to się zmieni.

Przy akcji protestacyjnej też byłem w 100 % za SKWK, ale jeśli SKWK zdecydowało się pchać ten "wózek" do przodu razem z klubem, to były powody takiej decyzji, a dalsza wojna mogła wzmocnić tylko ż....ą ....e w Krakowie.

Kto nie ma kasy ten nie ma, ale z pewnością nie te przykładowe 6000 osób, o które zmniejszyła się publika od jesieni. Cześć może straciło pracę, to jest możliwe - ale nie wszyscy, szczególnie w Krakowie, gdzie sytuacja na rynku pracy nie jest jeszcze tak tragiczna jak w innych częściach Polski. Gadanie o problemach z kasą w stosunku do tak dużej grupy jest po prostu odwracaniem kota ogonem.

Ja myślę, że klub popełnił błąd z tymi nowymi kartami kibica - to spowodowało spadek frekwencji. Zebrał 10 zł od ok. 15000 osób, a nie zbiera po 15-55 zł od każdego meczu od tych 6000 osób. A dla sporej grupy kibiców nie chce się chodzić, wolą oglądać w domu, taniej, cieplej, można tańsze piwko z Biedrony wypić, brakuje wyników.
Ostatnio edytowane przez domin_czyzyny : 20.03.2013 o godz. 12:07.
Odpowiedz cytując