Teraz ja...
Banshee spoko... pierwsze odcinki rewelacja, a później utrzymuje swój poziom... dziwne jest że do tej pory nikt się nie zczaił że ten gościu nie jest tym za kogo się podaje... (był w tv, FBI itp.), ale takie uroki seriali...
Vikings nie widziałem, ale znajomy który ma manie na ptk. rycerzy/vikingów/rpg (sam robi zbroje, kuje miecze itp.) mówi że ten serial to jakieś nieporozumienie.
The Following... początek OK, ale później jak dla mnie słabiej. Odnoszę wrażenie że 95% postaci z filmu należy do "sekty" profesora. Jeszcze jego syn się okaże mordercą... :/
Podejrzewam że jak wróci Gra o tron, Dexter, Misfits i Homeland to Following i Banshee nie będę oglądał. Przyjdzie czas na wybór... ale kto wie, może kiedyś wrócę do tych seriali...
Oglądał ktoś Inside Men

4 odcinkowi miniserial... znajomy polecał.