|
Bo co tu pisać?
Kulawik nie pomylił Szczecina ze Staszowem; Genkow strzelił bramkę (cudem, bo cudem, ale strzelił); Małecki zanotował asystę i nikogo nie obraził; Jaliens zagrał przyzwoicie; Sikorski siedział na ławce; było zimno, to Kulawik nie odsłaniał koralików. Wynik też całkiem niezły.
Oby jak najmniej takich meczów, naprawdę!
Nie uczyniłeś mnie garbatym
Dzięki Ci za to Panie
|