Fajne, ale jakoś Ci nie wierzę... Jak pieniądze za bilety, piwko, kiełbaskę przekładają się na silną Wisłe?
Nie żebym w ten sposób nie "inwestował"

ale jakoś nie widzę przełożenia. Nawet gdybym podczas najbliższego meczu na Reymonta kupił całe dostępne tam piwo to jak zagwarantujesz mi, że Wisła będzie silna?