Wyświetl pojedynczy post
enzo
Senior Member
 
 
Od: 02.2005
Skąd: spod budki z piwem

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#83
Stary 18.03.2013, 11:14
Burliga w obronie to tykająca bomba - i to większa chyba nawet od Czekaja. Przykład pierwszy z brzegu: początek wczorajszego meczu i bardzo groźna akcja po długim przerzucie Pogoni. On kryje na radar, ale niestety gubi też notorycznie pozycje przeciwnika. Może i jeden na jeden nie jest najgorszy, ale kompletnie nie potrafi się ustawiać w początkowej fazie akcji. Ogarnięty skrzydłowy będzie raz po raz wkręcał go w ziemię. Zresztą, gdy Burliga gra nominalnie na boku obrony, to bardzo rzadko włącza się do ataku. A jeśli już nawet to zrobi, to po stracie piłki truchta sobie pod własną bramkę, żeby się przesadnie nie przemęczać - licząc na któregoś z defensywnych pomocników. To nie jest dobry obrońca, naprawdę.
Odpowiedz cytując