frank napisał(a):

|
na pełny etat? jak tak, to dajesz webmasterowi 8k-16k miesięcznie? w życiu w to nie uwierzę.
|
8k dałby, 16k to duża przesada. takie stawki to dla backend czy programowania w dot necie. zresztą, kto zatrudnia grafika na etat? chyba tylko agencje interaktywne, które mają kilkanaście projektów w miesiącu. wtedy im się to opłaca.
martin_6 napisał(a):

|
Twoja firma to jakaś organizacja charytatywna? Bo standardowe zarobki FED-a w Polsce to 35-40 zł za godzinę i to już takie raczej z górnej półki. Fakt, pieniądze nie do pogardzenia (i zgadzam się - uczcie się!), ale stówę za godzinę to z kosmosu wziąłeś.
|
freelancer pracujący na zlecenie, gdzie roboty jest 80-120 godzin na projekt tyle bierze. daj mi namiary do tych co biorą 40 zł z dobrym portfolio, a chętnie się im przyjże.
serek.c2 napisał(a):

Przestań już propagandzisto pieprzyć te swoje dyrdymały... "Daje 50-100 za godzinę"
|
wiem, że nijak się ma to do Twojej stawki w carefourze, gdzie dostajesz 12 zł brutto. no, ale cóż ja na to mogę poradzić.
Pablo84 napisał(a):

|
Ciężki kierunek na państwowej uczelni , 2 języki, setki godzin na zajęciach klinicznych, ale to jeszcze mało.Niestety trzeba będzie w siebie włożyć ok 30 tyś na specjalistyczne kursy i ok 4 lat nauki a pózniej cały czas być na bieżąco
|
a idzie te umiejętności sprzedać? coś mie się nie wydaje, skoro klepiesz biede.
BBudowniczy napisał(a):

Rozumiem że jak kilka milionów bezrobotnych przekwalifikuje się na programistów, to bez problemu znajdą u Ciebie i u innych Szpenów pracę?
|
a czy ja twierdzę, że każdy może ma być programistą czy grafikiem? bynajmniej, akurat przykład z moich ostatnich doświadczeń. w każdej dziedzinie można się wyszkolić i byc specjalistą, co przelozy sie na wysokie zarobki. trzeba tylko ruszyc dupe, a nie tylko marudzic. możliwości jest pełno, trzeba je tylko wykorzystać.
BBudowniczy napisał(a):

|
[B]Twoje podejście to typowa postawa człowieka ze słomą w butach, który miał trochę więcej szczęścia w życiu, bo wykształcił się w branży która wyjątkowo nie przeżywa kryzysu.
|
pierwsza teza jest błędna, więc cały tekst można wyrzucić do kosza. mam "dwa kierunki". licencjata kierunkowego i magistra z zarządzania. czyli kierunku od wszystkiego i niczego. nie pracuje w zawodzie. miałem po prostu pasję i chęci, które przełozyły się na moją ścieżke kariery. aha, pierwszą poważną pracę na pełny etat dostałem z normalnej rekrytacji, bez znajomości. na 4 roku. przeszedłem na zaoczne i zasuwałem.