filemon napisał(a):

Pareiko.
Nieraz podoba mi się Twoje krytyczne podejście, ale za cholerę nie rozumiem na jakiej podstawie oceniasz Bieszczada, Koconia i Kamińskiego, a nawet Miśkiewicza.
Pierwszej trójki pewnie nie widziałeś w więcej niż jednym meczu, Miśkiewicza tylko w sparingach. Tak naprawdę ocenić bramkarza* można po dopiero kilku(nastu) meczach rozegranych w dodatku pod rząd, gdy poczuje tę ważną (mityczną) "pewność". Tak więc daj im szansę 
*mam tu na myśli bramkarza broniącego z początku chociaż przeciętnie, nie puszczającego babola za babolem.
|
A teraz proszę wytłumaczyć to Jackowi Bednarzowi.