Wyświetl pojedynczy post
Dariook
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 07.2009
Skąd: R.K.C - AJ

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1355
Stary 12.03.2013, 23:13
Ale oddajmy drużynie, co im się należy. Mi osobiście od dawien dawna, oglądanie ukochanej drużyny nie sprawiało takiej przyjemność. Kilka wyzwisk oczywiście było , jednak mieszczących się w adrenalince kibicowania.

Wiązaneczka Małego, miód na moje uszy. Chłopak jest jaki jest, i lepiej nauczyć się go wyciskać niż zgłądzać.
Każdy ma swoje plusy i minusy, jednak mieszanka charakterów cementuje szatnie.
Co u jednego jest wadą u drugiego mogło by byc zaletą. Podstawa to zlepić wszystkie osobowości w zespół, który z czasem intuicyjnie będzie się uzupełniał.

Pamiętacie Kałużnego? Nieważne gdzie było spięcie, Jeszcze nasz leżał a Tata już tam był. Bojowy i zdecydowany lać w mordę za kolegę.
To własnie nazywa się zespół.
Może nie do końca sportowe zachowanie, jednak gdy chodzi o twój teamł, zasady się łamie, bez zawahania, jak zapałki.
Ostatnio edytowane przez Dariook : 12.03.2013 o godz. 23:20.
Wiśle się nie kibicuje. Wisłe się KOCHA.

Cytat:
To może zmieńmy to podejście w tej naszej wiślackiej rodzinie. Łatwo jest bowiem na kogoś wylewać pomyje, ale jak później człowiek się obroni, to smród zostaje.
Radek Sobolewski
Odpowiedz cytując