|
Ale oddajmy drużynie, co im się należy. Mi osobiście od dawien dawna, oglądanie ukochanej drużyny nie sprawiało takiej przyjemność. Kilka wyzwisk oczywiście było , jednak mieszczących się w adrenalince kibicowania.
Wiązaneczka Małego, miód na moje uszy. Chłopak jest jaki jest, i lepiej nauczyć się go wyciskać niż zgłądzać.
Każdy ma swoje plusy i minusy, jednak mieszanka charakterów cementuje szatnie.
Co u jednego jest wadą u drugiego mogło by byc zaletą. Podstawa to zlepić wszystkie osobowości w zespół, który z czasem intuicyjnie będzie się uzupełniał.
Pamiętacie Kałużnego? Nieważne gdzie było spięcie, Jeszcze nasz leżał a Tata już tam był. Bojowy i zdecydowany lać w mordę za kolegę.
To własnie nazywa się zespół.
Może nie do końca sportowe zachowanie, jednak gdy chodzi o twój teamł, zasady się łamie, bez zawahania, jak zapałki.
Ostatnio edytowane przez Dariook : 12.03.2013 o godz. 23:20.
Wiśle się nie kibicuje. Wisłe się KOCHA.
Cytat:
|
To może zmieńmy to podejście w tej naszej wiślackiej rodzinie. Łatwo jest bowiem na kogoś wylewać pomyje, ale jak później człowiek się obroni, to smród zostaje.
|
Radek Sobolewski
|