|
No i okazało się, że Małecki umie dośrodkować.
Gry nie ma co oceniać, bo na takim boisku dużo przypadku było. Choć w porówniu do pierwszego meczu z Bełchatowem to postęp z pewnością jest. Do momentu zejścia Czekaja podobała mi się gra obronna, nie tyle umiejętności indywidualne co gra zespołowa.
Szczęśliwie nie grał Chavez, bo na tym śliskim boisku pewnie po trzydziestu minutach zobaczyłby czerwoną.
Dobrze, że wygrali bo sukces(ik) tej drużynie jest potrzebny do podżwignięcia morale.
|