|
Oj już nie wracajmy może do tego co było. Oddajmy Robertowi to co jego, piękne chwile, które przezywaliśmy, ale czas koncentrować się na tym co mamy. Dziś pomimo fatalnej aury widzieliśmy kawał fajnej piłki. Gole zdobyte po ładnych akcjach, a nie jakieś przypadkowe babole. Da się dostrzec, że piłkarze walczą, a piłka im sprawia radość, czego nie było w zeszłym sezonie, gdzie niekiedy wydawało mi się, że grają jakby za karę. Nawet decyzje personalne Kulawika, stawiania na Chrapka, Burlige i innych tzw. "młodych" - o dziwo okazują się słuszne.
|