FraMat napisał(a):

Nie wiem co ten post robi w tym temacie?
Ale: Maaskant i tak polską myśl szkoleniową wyprzedzał o lata świetlne. Kogo zęby bolały to bolały. Gra w piłkę nożną nie ma być tabletką na ból zęba, ale przede wszystkim ma opierać się na wyszkoleniu i taktyce. Maaskant był ostatnim trenerem, który wprowadzał jakś myśl taktyczną w Wiśle. Po nim tylko Moskal.
Kulawik, jak na razie, nie zachwyca. Poza tym to nie on, ale Maaskant prowadził zespół w Eredivisie, więc nie ma sensu nabijanie się z Maaskanta. Niechby choć jednej polski trener kiedyś miał choćby szansę na zatrudnienie w jakimś zachodnim klubie. O ich poziomie świadczy obecność Smudy w której to lidze niemieckiej?
|
Ponieważ koledzy stronę wczesniej wychwalali Pięknego pod niebiosa, zestawiając go z "beznadziejnym" Kulawikiem "bez charyzmy i prezencji"

A jak widać Pięknemu się powinęła nóżka i to już nie pierwszy raz.