|
Ja bym proponował jednak juz zapomnieć o erze Kasperczaka albo nie pamiętać tylko jednego sezonu w pucharach gdzie mecze były super emocjonujące ale mogły sie spokojnie kończyć wynikami zupełnie odwrotnymi albo mecz w Brukseli przypomnieć gdzie spokojne mogło byc np 6- 1 czy 7-1.
Takie jest moje zdanie ze za bardzo ludzie tym żyją a żeby te czasy wróciły to juz nie wolno było sprzedawać Meliksona i dokupić jeszcze 4 podobnych do ofensywy , nie realne
a inna koncepcja to ciężka praca ,solidność dyscyplina i dobra taktyka nie koniecznie efektowna, ale cóz skoro dla niektórych przejście Liteksu to była formalność to chyba żyją w innym świecie
Ostatnio edytowane przez Lemoniadowy Joe : 12.03.2013 o godz. 13:22.
|