|
Niestety piłkarze mają podejście podobne to podejścia użytkownika Dariooka i dlatego jesteśmy tam gdzie jesteśmy. Ja jestem PAN PIŁKARZ i jakiś tam trenerzyna nie będzie ode mnie wymagał. Kim on w ogóle jest, żeby cokolwiek ode mnie chcieć. Jakby coś w życiu wygrał (LM minimum) to może bym się zainteresował tym co ma do powiedzenia. A tak to nie będzie jakiś leszcz uczył ojca robić dzieci...
"Nieważne, czy Wisła bedzie wtedy mistrzem Polski, czy ekipą I, II czy III ligową. Swe ostatnie mecze w karierze chcę rozegrać z Białą Gwiazdą na piersi."
|