Ja raczej w zagrożenie spadkiem nigdy nie wierzyłem; Wisła jest najsłabsza od lat to fakt, ale nie tak dramatycznie słaba, żeby spaść.
Obecnie mamy : 9 punktów straty do 3 Polonii oraz 13 punktów przewagi nad przedostatnim Podbeskidziem, więc paradoksalnie mimo beznadziejnego sezonu bliżej nam do czołówki tabeli niż do jej końca. A w przypadku wygrania paru meczy jesteśmy w czołówce
Nie to, żebym wierzył w taki rozwój sytuacji; obecna Wisła wiele razy mnie zaskoczyła in minus - raczej wątpię, żeby drużyna która ma najmniej strzelonych bramek w ekstraklasie (poza Bełchatowem) rozpoczęła nagle zwycięski marsz w górę tabeli. Chociaż miejsce 5-7 przy odrobinie szczęścia jest już jak najbardziej realne.
Pozdrawiam