Wyświetl pojedynczy post
Szpen
Senior Member
 
 
Od: 12.2002
Skąd: i don't give a fuck

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#21818
Stary 10.03.2013, 11:33
Drozd napisał(a):Wyświetl post
Jak to dlaczego? BO TAK ! A poza tym Kopacz tak powiedziała. No i on jest od Kaczyńskiego. Zresztą to szopka, cyrk i psucie państwa. Dlaczego? BO TAK!A poza tym Kopacz tak powiedziała. No i on jest od Kaczyńskiego ...

Dalej nie wiesz?
i co jeszcze kłamcuszku powiesz?

Cytat:
Cytat:
- Wszystko zależy od marszałka i konwentu seniorów - mówi konstytucjonalista prof. Marek Chmaj. - Jeżeli na konwencie seniorów wniosek, aby prof. Gliński zabrał głos padnie, wtedy członkowie konwentu mogą przedyskutować sprawę w swoim gronie i ewentualnie zdecydować, czy dopuszczają osobę spoza składu sejmu do wystąpienia, czy też nie. Moim zdaniem, jeżeli kandydat nie jest parlamentarzystą, nie ma potrzeby wysłuchania jego deklaracji - powiedział ekspert.

- Problem polega na tym, że w tej kwestii nie ma żadnego zwyczaju. Nie było takiej sytuacji, a zatem konwent seniorów musi zdecydować, czy życzy sobie takiej sytuacji czy nie. Jeżeli zgodzimy się w tym przypadku, to nie za bardzo będzie można odmawiać w przyszłości. A zatem zwyczaj kształtuje się na naszych oczach. Sejm nie ma obowiązku, ale może wysłuchać prof. Glińskiego - dodał Chmaj.

Dr Ryszard Balicki z Katedry Prawa Konstytucyjnego Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Wrocławskiego także zwraca uwagę, że to precedensowa sprawa. - Funkcjonowanie parlamentu, to kwestia także zwyczajów. Przyjęte jest, że w Sejmie występują osoby, które są parlamentarzystami, albo są przedstawicielami władzy wykonawczej. Jeżeli występują osoby spoza sejmu, są to wyjątki, na przykład, gdy głos zabiera papież - zaznaczył Balicki.

- Jeżeli nie mamy uregulowanej jednoznacznie, że wystąpić mogą tylko konkretne osoby, to otwierają się nowe możliwości. To kwestia decyzji marszałek sejmu, ewentualnie po zasięgnięciu opinii Prezydium Sejmu lub Konwentu Seniorów. Moim zdaniem pani marszałek ma rację. Wystąpienie prof. Glińskiego byłoby daleko idącym precedensem. Nie ma tu jednak jednoznacznego stanowiska, to będzie precedens, który będzie skutkował na przyszłość - dodał dr Balicki.