@mr_kwolf
Moim zdaniem masz rację z Bunozą. Kiedy Bośniak opuścił boisko, Przybecki miał znacznie więcej możliwości, by nam zagrozić. Burliga nie zagrał źle - raz bardzo ładnie wyprzedził (to tyle, ile mogę sobie przypomnieć) - ale Bunoza był tam pewniejszy.
Tak ogólnie - cieszą trzy punkty oraz zaangażowanie naszych piłkarzy. To było coś, na co przyjemnie się patrzyło (pod tym kątem, rzecz jasna).
P.S. Z Sarkiego, jeśli będzie otrzymywał więcej podań, mogą być ludzie. Jakkolwiek by to nie brzmiało, jest to miła odskocznia po takim Frederiksenie.
