MatMario napisał(a):

|
Brunona ma to że zamiast wyjebać piłkę za stadion to on próbuje grać. I tak się to kończy.
|
Paradoksalnie - jak się nie umie, to lepiej wywalić piłkę w trybuny. To tak jak z Frederiksenem - próbował nie tracić piłek, a wychodziły z tego kontry przeciwnika.
Taki Cleber się nie pierdzielił i był swego czasu najlepszym stoperem ligi obok Głowackiego.
thechris napisał(a):

|
mr_kwolf po meczu z Podbeskidziem, post z 4 marca... Nie pozostaje mi nic jak tylko zacytować samego siebie również z 4 marca w odpowiedzi na powyższe bzdury:
|
Słuszna uwaga. Żaden z naszych obrońców nie zapewnia tak naprawdę pewności w grze obronnej. Taki Bunoza zależnie od dnia potrafi być nie do przejścia albo - dwunastym zawodnikiem przeciwnika. W pierwszym przypadku Kulawik sabotuje zespól trzymając go na ławce, a w drugim - wystawiając. Przerąbane
Bunozę - gdyby tylko nie odwalał regularnie takich akcji - pewnie dawno byśmy sprzedali, ale w żadnej poważnej lidze nie wezmą obrońcy któremu odłącza mózg w co trzecim meczu. No chyba, że pójdzie jakiś wał menedżerski...