Dziś postanowiłem spędzić popołudnie z TME (wiem, skrajny masochizm

). Cóż...
... Ruch - Śląsk: dużo szczęścia Wrocławian. Tam mogło (i powinno) być ze 4:1 dla Ruchu. Bronienie wyniku od 10 minuty meczu to raczej nie jest mega wyrafinowana taktyka dla drużyny podobno walczącej o obronę tytułu - ale prawie się udało. Tyle że prawie, jak wiadomo, robi różnicę
Groclin - Wisła: wiem, że większość forumowiczów najbardziej lubi narzekać na swój zespół (chyba na każdym klubowym forum tak jest

), ale... z meczów Wisły na wiosnę nie widziałem tylko tego z Bełchatowem. A obserwując pozostałe, widzę wielką różnicę między tym co jest teraz a co było jesienią. Dziś ( i w poniedziałek także) naprawdę długimi chwilami podobała mi się Wasza gra, czego jesienią nie bylem w stanie powiedzieć po żadnym meczu. Zasłużone zwycięstwo.