lazy napisał(a):

|
Na niestosowaniu regulaminu obrad Sejmu. Przepisów które sami współtworzyli (lub co najmniej mieli okazję zmienić). Dodatkowo publicznie przedstawiali że jego stosowanie przez marszałka ogranicza prawa opozycji. Następnie na mównicę wkracza Prezes i na oczach wszystkich omija prawo.
|
Mógłbyś mi znaleźć w którym miejscu ominął prawo lub nie zastosował się do regulaminu obrad? Dla ułatwienia link do "REGULAMIN SEJMU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ", Tekst Jednolity.
http://www.sejm.gov.pl/prawo/regulamin/kon7.htm
lazy napisał(a):

Efekt jest taki, że np. na mównicę wchodzi poseł Mniejszości Niemieckiej i odtwarza przemówienie Adolfa Hitlera, albo jakiś inny poseł puszcza z tabletu wypowiedź Zenka spod bloku, że "wszyscy politycy to k.... i złodzieje". I co? Formalnie to tylko ominięcie prawa.
Naprawdę jestem ciekaw jak jest protokołowana taka wypowiedź.
|
Czy jeżeli na mównicę wejdzie "poseł Mniejszości Niemieckiej" i będzie
czytał z kartki przemówienie Adolfa Hitlera, to oznacza że należy zakazać czytania z kartki, a jakiekolwiek czytanie z kartki np przez Kaczyńskiego jest ominięciem prawa?
Czy jeżeli na mównicę wejdzie"poseł Mniejszości Niemieckiej" i będzie
cytował z głowy przemówienie Adolfa Hitlera, to oznacza że należy zakazać cytowania z głowy, a jakiekolwiek cytowanie np przez Kaczyńskiego jest ominięciem prawa?
Czy jeżeli na mównicę wejdzie"poseł Mniejszości Niemieckiej" i
sam wymyśli i wygłosi nazistowskie przemówienie, to oznacza że należy zakazać wygłaszania przemówień, a jakiekolwiek przemawianie np przez Kaczyńskiego jest ominięciem prawa?
Nie wydaje Ci się że psuciem prawa jest raczej niedopuszczenie do głosu w sejmie kandydata na premiera rządu największej partii opozycyjnej przy okazji głosowania wotum nieufności?
Ponieważ zajmujemy się PiSem (PO przecież rządzi dopiero od 5 lat i nic nie może), nie będę opisywał psucia Państwa przez P. Tuska, który będąc w opozycji rozważał "obywatelskie nieposłuszeństwo" ....
"Panie profesorze Niesiołowski gratuluję i proszę złożyć gratulacje Panu Tuskowi i całemu rządowi, ze przez 6 lat tak nas prowadzili, w spokoju, że ja mogę tak spokojnie iść do domu, spokojnie wypić herbatę proszę pana, mogę spokojnie zjeść kolację, że nie boję się żadnych wrogów, nie boję się nikogo, naprawdę, i że mam spokojną emeryturę"