|
Po prostu ....a nie wierze w to co tu czytam. Nie wierzę. Jedyny rozsądny głos to aNouc i wolfy wyżej. Reszta to jakiś kompletny, oderwany od rzeczywistości kosmos. Wam to już się tak w dupach poprzewracało, że cięzko to nawet ubrać jakoś w słowa racjonalnie.
Zadajcie sobie, stado rozszczeniowców, trzy podstawowe pytania.
1)Jaki obowiazek ma B.Cupiał łożyć pieniądze na Wisłe Kraków ? Nie ma takiego obowiązku.
2)Czy Bogusław Cupiał łoży pieniadze na działalność Wisły Kraków SSA ? Tak.
3)Czy wobec tego należą mu się za to podziękowania? Tak.
Koleś, donDonson, piszący "co mu po ośmiu MP", urwał się chyba z księżyca, po prostu ciężko o bardziej debilne zdanie. Zapytaj się kibica Lechii Gdańsk, "co mu po Mistrzostwie Polski", zapytaj się kibica Widzewa, zapytaj się kibica Śląska do niedawna. MP to niewiarygodne przeżycie, dla każdego kibica polskiego zespołu i dla mnie też było. Pierwsze, za małego berbecia, pamiętam jak dziś święto na stadionie, mialem może siedem-osiem lat. Niesamowite przeżycie.
Waszym problemem jest to, że oczekujecie niewiadomo czego. Naoglądacie się Manchesteru City czy innego arabskiego PSG i myślicie, że BC niczym katarski szejk będzie sypał gotówką na lewo i prawo, zrobi pietnaście gotówkowych transferów, kupi od miasta ziemie, wybuduje w centrum Krakowa akademię piłkarską, wybuduje muzeum, i najlepiej jeszcze halę dla TS-u. A prawda jest taka, że Polska jako kraj piłkarsko zaściankowy, który w piłkę nożną był dobry (i tylko na poziomie reprezentacyjnym) był 30 lat temu podczas komuny, gdzie piłka była jedyną odskocznią do dobrego życia i z braku innych zajęć kopał w nią każdy, nie ma i nie będzie miała sukcesów piłkarskich. A już na pewno nie na poziomie klubowym. Tu po prostu nie ma popytu na taki produkt, wszyscy naookoło "jarają się" innymi rzeczami niż polska piłka klubowa. Każdy u nas jest "kibicem" Barcelony, Realu, Juventusu etc. Widzę to najlepiej bo mojej uczelni. Kto chodzi z 200 osób na kierunku na Wisłę ? 2 osoby. Kto chodzi na żydów? Nikt. Kto ogląda Gran Derbi ? Około 60 osób. Po prostu polską piłką interesują się przeważnie chłopaki z osiedla i to nie dlatego, że jest dobry poziom na boisku tylko dlatego, że to ich styl życia. Do czego zmierzam - polski klub może celować co najwyżej w MISTRZOSTWO POLSKI i ew. przejście kilku pierwszych rund w LE/PUEFA. To wszystko mieliśmy za Bogusława Cupiała
Żal mi ludzi, którzy wymagają od BC niewiadomo czego. Może byloby inaczej, gdyby współpraca z miastem układała się lepiej. No ale z ludźmi z tamtego systemu (cały magistrat) dość ciężko się rozmawia, w czym Cupiał już się połapał i zwinął interes do Katowic, gdzie szanują jego biznes. Być może czeka nas kilka chudszych lat. Nie chcę już wchodzić dlaczego BC stracił zapał do dalszego potężnego wspierania klubu, choć swoja teorię na ten temat mam - nie mam natomiast czasu ani ochoty na spory z "holenderską sektą". Nie zawsze można być na szczycie. Najbliższe miesiące(lata?) na pewno nie będą łatwe, ale BC to taka polisa ubezpieczeniowa Wisły. Jak dla mnie rozwiązania są dwa - albo jeszcze raz podejmie się próby zdominowania naszych krajowych rozgrywek, albo odda klub w ręce kogoś, kto będzie w stanie mu to zapewnić. Wielokrotnie to podkreślał. Wierzę, że jeszcze za swojego życia nie raz będę się cieszył z MP, wszystko dzięki BC.
Wszelkie porównania do Wojciechowskiego tak żałosne, że szkoda klawiatury. Z tego co mi wiadomo BC nie zostawił klubu jakiemuś szemranemu dorobkiewiczowi, nie naraził go na prawdziwą wegetację. Nie ma co wymieniać dalej w ogóle. A wszelkie zarzuty, że SKWK zakończyło protest, i teraz wchodzi w dupę klubowi skwituje pustym śmiechem. Jaki miał by być cel takiego działania?
Bogusławowi Cupiałowi raz na kilka lat należą się podziękowania jak Bronisławowi Komorowskiemu słownik ortograficzny. Za to co już zrobił i za to co jeszcze zrobi dla dobra Wisły Kraków.
PS.
Szkoda, że wszyscy tacy wyszczekani jesteście w Internecie. Kto był wczoraj na imprezie charytatywnej, żeby pomóc ludziom, którzy mają gorzej od was, organizowanej przez SKWK? Założę, się że nikt z wypowiadających się powyżej. Waszą jedyną siłą jest Internet.
Sorry za lekko chaotyczny post, ale ostro się wkurzyłem czytając te bzdury wyżej.
Some people think football is a matter of life and death. I assure you, it s much more serious than that. Bill Shankly
Listen fucking stars - you're breaking our hearts!!
|