mr_kwolf napisał(a):

|
Żeby była wędka (punkt pierwszy i czwarty, reszta to też chwilowe maskowanie problemów) to trzeba włożyć całkiem pokaźną sumę pieniędzy. Teraz pytanie skąd ją zabrać? Pożyczyć? Oczywiśćie, ale od kogo? Od banku czy od Cupiała? W sumie żadna różnica. I tak będzie trzeba oddać. Czy nie uważasz, że to jest właśnie działanie, które może doprowadzić do upadku ponad stuletniego klubu? Inwestycja się nie uda i co wtedy? Takie ryzyko trzeba brać podczas inwestycji.
|
Czyli co, poprostu oszczedzajmy i tak zbudujemy potęgę?
Pieniądze zawsze będą niezbędne. Ale gdybyśmy policzyli ile pieniędzy Cupiał utopił w beznadziejnych transferach, pseudo doradcach itd. itp. to pkt 1 i 4 są bardzo drobne.
I nie sądze że bez pkt. 2 i 3 da się zajść gdziekolwiek co pokazuje obecna sytuacja.
Co do żródeł pieniedzy, wolałbym spłacać coś co fizycznie mam niż coś co było mi zbędne, już tego "nie mam/nie przydało się" a raty płacić muszę choć nie zarabiam bo nie mam na czym... - pije do obecnej sytuacji Wisły. Jeśli
Ryzyko inwestycji - jest zawsze i wszedzie. W tym wypadku oceń sam. Budowa Wisły na zagranicznych piłkarzach z architektem w postaci Bednarza, czy jednak baza i szkolenie?
Dodatkowo powiedzmy Cupialowi zapali sie pod tyłkiem, musi sprzedać Wisłe tak też może się zdarzyć. Teraz nie ma czego sprzedać bo właśnie nie mamy nic co by do nas należało oprócz garstki bezwartościowych piłkarzy.
Co moze byc bardziej prawdopodobna przyczyna upadku naszego klubu:
1. Taktyka. Kupujemy piłkarzy i styknie?
2. Inwestujemy w podstawy. Na efekty czekamy.