borys napisał(a):

Ciągle piszesz o przeszłości czy jeśli kiedyś uratował a teraz utopi to ocena się nie zmieni?
Kompletnie żle zrozumiałeś, moja krrytyka dotyczy właśnie takiego podejścia jak opisujesz - a czytając z nim wywiad taki jest właśnie plan.
Po pierwsze: nie mamy bazy treningowej, a chodza sluchy, że będziemy wynajmować - znów półśrodek. (nie ma Cupiała nie ma bazy)
Po drugie: kadra szkoleniowa - nie mamy (sam trener nic nie zmieni)
Po trzecie: kadra zarządzająca - nie mamy (a mamy najbardziej rozbudowany zarząd w E-klasie)
Po czwarte: szkolenie/scouting - nie istnieje
I ja mam żal do Cupiała przede wszystkim, że to kompletnie olał/zmarginalizował.
A transfery bez powyższego nie mają najmniejszego sensu. Wiec one dla mnie są ostatnią kolejnością odśnieżania.
P.S Oszczedzanie nie zmieni faktu, że klub nie ma "wędki" do odniesienia sukcesu i jak Cupaiał nie zmieni zdania mieć nie będzie.
|
Żeby była wędka (punkt pierwszy i czwarty, reszta to też chwilowe maskowanie problemów) to trzeba włożyć całkiem pokaźną sumę pieniędzy. Teraz pytanie skąd ją zabrać? Pożyczyć? Oczywiśćie, ale od kogo? Od banku czy od Cupiała? W sumie żadna różnica. I tak będzie trzeba oddać. Czy nie uważasz, że to jest właśnie działanie, które może doprowadzić do upadku ponad stuletniego klubu? Inwestycja się nie uda i co wtedy? Takie ryzyko trzeba brać podczas inwestycji.