mr_kwolf napisał(a):

Szkoda, że nie byłeś taki kozak jak w 1997 roku Wisła już ledwo zipiała i nie wiadomo gdzie bylibyśmy (o ile bylibyśmy) teraz jakby nie doraźna pomoc Cupiała.
Ponadto zastanów się w końcu czy ci aby nie chodzi właśnie o to, żeby Cupiał znowu zaryzykował, postawił klub za kraju bankructwa, kupił paru przepłaconych grajków i spróbował zagrać o coś więcej? Bo jak dla mnie obecne, oszczędnościowe podejściu Cupiała to raczej gwarancja przetrwania ponad 100-letniego klubu jak go zabraknie, a o to ci chyba chodzi, co nie?
|
Ciągle piszesz o przeszłości czy jeśli kiedyś uratował a teraz utopi to ocena się nie zmieni?
Kompletnie żle zrozumiałeś, moja krrytyka dotyczy właśnie takiego podejścia jak opisujesz - a czytając z nim wywiad taki jest właśnie plan.
Po pierwsze: nie mamy bazy treningowej, a chodza sluchy, że będziemy wynajmować - znów półśrodek. (nie ma Cupiała nie ma bazy)
Po drugie: kadra szkoleniowa - nie mamy (sam trener nic nie zmieni)
Po trzecie: kadra zarządzająca - nie mamy (a mamy najbardziej rozbudowany zarząd w E-klasie)
Po czwarte: szkolenie/scouting - nie istnieje
I ja mam żal do Cupiała przede wszystkim, że to kompletnie olał/zmarginalizował.
A transfery bez powyższego nie mają najmniejszego sensu. Wiec one dla mnie są ostatnią kolejnością odśnieżania.
P.S Oszczedzanie nie zmieni faktu, że klub nie ma "wędki" do odniesienia sukcesu i jak Cupaiał nie zmieni zdania mieć nie będzie.