|
Dwa mecze z dwoma najsłabszymi ekipami. 0 strzelonych bramek. Gra jak w okręgówce. O czym my w ogóle rozmawiamy? Jaki karny, jakie sędziowanie? Wisła powinna wygrać te mecze po 2,3:0 i napierać na bramkę rywala 80% meczu. A my co oglądamy? Szkoda gadać. Wszyscy do zwolnienia. Zaorać, zakopać i budować od podstaw w IV lidze...dla klubu w tej sytuacji/formie piłkarskiej i zarządzającej po prostu nie ma ma już ratunku.
|