Przepraszam, ale pieprzysz farmazony. Boguski podskoczył żeby znowu jakiś ekspert nie nazywał go porcelanowy. Bo lepiej dostać kosę w nogę która jest w powietrzu niż w nogę na której oparty jest ciężar ciała. To tak oczywiste dla każdego wiedzącego o co chodzi, że aż wstyd tłumaczyć. Natomiast sędzia jeżeli podał taki argument powinien zostać pozbawiony licencji, bo jak nie w pierwszej to w trzeciej lidze przez jego filozofię nogi sobie połamią.
Kulawik wpuszczając Chrapka i Sikorskiego osłabił zespół. Jeden ma szybkość walca drogowego, a rugi wygląda jakby przyszedł z turnieju dzikich drużyn i pierwszy raz grał na dużym boisku.
Plus dla Kuli jest taki że widać chęć walki, widać ze im zależy, czego już dawno nie było. Minus że sprawiają wrażenie jakby wszystko w ataku robili na fantazji, bez żadnych schematów, no i bez gry piłką, wszystko do przodu, a tak się nie da.
KrzychooR napisał(a):

Boguski... Jezuuu... Dlaczego on musi przyjmować piłki na 5 metrów ? To już drewniany Wilk potrafił czasem piłkę porządnie przyjąć...
Pareiko byłoby całkiem nieźle gdyby nie standardowe wyplucie piłki przy którym omal gola nie zdobył Demjan... Zawsze choć raz w meczu Pareiko musi coś odwalić...
|
Bo jak przyjmie krócej to cham który go kryje chcąc ją wybić połamie mu nogi, a sędzia da mu jeszcze zółtą kartkę... taka buraczana liga. Wilk jak przyjmuje piłkę to w 90% przypadków stoi tyłem o własnej bramki i za plecami nie ma nabuzowanego desperata.
Akurat taka piłka grana z odchodzącą rotacją to dla bramkarza jedno z najtrudniejszych zagrań. Zgadza się błąd, ale taki jak dla napastnika nie trafić w okienko z 30 metrów, wiec prędzej Pareikę należy chwalić że się szybko zebrał i zablokował dobitkę niż mieć pretensje o niezłapanie.