|
Miśkiewicz poszedł do Milanello jako początek współpracy między włoską agencją (gianluca di carlo? cos mi sie kojarzy,ale moze to byc zupełnie inny trop) a polakami. Nie wiem czy przypadkiem tą drogą nie trafił do Górnika Zabrze Aco Stojkov.W Kmicie sie śmiali z Miśkiewicza ze idzie do Milanu, z tej racji że on czasem poprawnie piłke złapał, no ale był w stosunkowo młodym wieku + miał bardzo dobre warunkii fizyczne. Wzięli go z nadzieją ze zrobią z niego bramkarza, gdyby tak było, byłby dalej gdzieś we Włoszech.
cały nasz chuligański trud tobie ukochana ojczyzno
|