wolfy napisał(a):

Acha, zapomniałem. Przecież to tylko najważniejszy mecz sezonu. Taki, który pozwoli nam odskoczyć na bezpieczną odległość od strefy spadkowej, albo wepchnie nas na poważnie w walkę o utrzymanie.
Jak najbardziej Miśkiewicz, w końcu nic o nim nie wiemy. Może wszystkie poprzednie kluby pomyliły się kopiąc go w dupę?
Powinien być Bieszczad, ale nie zmieścił się w kadrze.
:facepalm:
|
Podobno Miśkiewiczowi po meczu Milanu pozwolono pochodzić po San Siro a także( tu szał) w szatni I zespołu. Także facet miał kontakt z wielkim futbolem tzn dosłownie go powąchał. Facet ma predyspozycje by zmienić oblicze naszego zespołu, czy na lepsze, nieistotne.