|
Mówiąc szczerze to wiek jednak determinuje podejście do podróży. Kiedyś liczył się raczej Luwr, Disneyland, czy plaże Riwiery Francuskiej z Cannes, Niceą, St. Tropez, Monaco, czy Kanionem Verdon jako głównymi atrakcjami. Teraz zamiast aktywnie zwiedzać, czy ruszać się człowiek woli wtopić się w tamto społeczeństwo czy dowiedzieć czegoś więcej o kraju niż tylko zrobić fotki z głównymi zabytkami w tle.
PS. Smutne wrażenie zrobiły na mnie groby Polaków (m.in. Słowackiego - wiem, że przeniesiony, ale pomnik został), na cmentarzach w Paryżu, gdzie nie ma żadnych kwiatów, czy zniczy. Wiadomo, że cmentarze we Francji mają świecki charakter, ale dziwnym uczuciem było postawienie jedynego znicza w całym sektorze. Oj Polonio we Francji.
|