|
Jeżeli wyborca faktycznie kieruje się osobą danego kandydata, to tak. Tylko w takim razie po co w takim razie etykiety partyjne w wyborach(piszę na przykładzie UK) ?
Jeżeli już takie etykiety są, to można śmiało stwierdzić, że 6 mln 800 tys osób wyrażających poglądy zbieżne z ogólną linią partii liberalnej uzyskało w izbie gmin nieproporcjonalną( i to skrajnie) do siły ich głosu reprezentację.
|