raindog napisał(a):

|
Ale Ty Wolfy, też kiedyś jechałeś po naszych - momentami Bogu ducha winnych - grajkach. Oni robią dokładnie to samo, tylko mają trochę inne przekonania.
|
Nasi grajkowe są winni jedno kibicom, klubowi i właścicielowi. Ambicję. I nie wydaje mi się, żebym jeździł po nich niesłusznie, bo za takie pozorowanie gry jak odstawia Sikorski należy się kop w dupę*.
Nie wydaje mi się również, żeby w "Weszło" mieli jakieś przekonania. Oni po prostu wpasowali się w ogólne oczekiwania jechania po kopaczach, "bo za dużo zarabiają". Myślę, że nie ma lepszego balsamu na ego życiowych nieudaczników niż pojechanie sobie po tych co mają kasę i wszystkie związane z nią benefity. Nie chodzi mi o to, że nie mają racji, bo często mają, tylko o ich docelową grupę odbiorców. Wzruszył mnie Stanowski w swoim felietoniku w którym wyznał, że tłuszcza domaga się świeżej krwi, a on często nie wie nawet za co ma tego czy owego jechać.
A problem Legii? To nie jest ich problem, tylko zjebanej mentalności większości naszych kopaczy.
Dlaczego nie grają? A po co mają się wysilać, skoro podpisali już kontrakty i mogą spokojnie obstawiać: czarne czy czerwone. Dlaczego gra GKS czy Widzew? Bo oni jeszcze nie mają sponsora.
Kibice Legii śmiali się z Polonii Wojciechowskiego, a teraz przerabiają to samo.
I dobrze
_________________________________________________
*Żadnego strzału? Serio? To może spróbuj z dystansu albo zacznij wychodzić na pozycję, cwaniaczku?