|
Zgadzam się z Tobą; w gruncie rzeczy nie dziwię się, że taki to wszystko miało oddźwięk, ale z drugiej strony nie może też być tak, że skoro lecą w chuja przez całą rundę, nagle wygrywają jeden mecz (po wcale nie jakiejś dobrej grze) to ma się ich lizać po dupach i dziękować za "3 pkt". Mają kuźwa grać cały czas z takim zaangażowaniem jak wczoraj, to co nie są w stanie nadganiać umiejętnościami, mają nadganiać ambicją - tego się od nich oczekuje.
Martwi jednak wyraźny podział w drużynie...
|