Bobek90 napisał(a):

Ela
Bo temat zasadniczo na gdybaniu sie opiera. Problem w tym ze niektorzy z tym gdybaniem calkowiecie odlatuja poza kontekst czasow o ktorych gdybamy (arapaho sprawia wrazenie goscia ktory nigdy nie slyszal o tych slynnych konferencjach Stalina z aliantami, a to tylko jeden z przykladow takiego odlatywania).
Bo jest bardziej prawdopodobne ze III Rzesza po najwiekszym sukcesie militarnym niemcow w historii (wygranie wojny swiatowej i superpotencja) utrzymalaby sie niz to ze by sie rozpadla. ZSRR po smierci Stalina nie rozpadl sie od razu; mysle ze z III Rzesza moglo byc podobnie.
Liczba przeciwnikow i poziom indoktrynacji nie robia na mnie wrazenie. Skoro nie mogli po Stalingradzie i Kursku, skoro nie mogli w obliczu takiej zbrodni jak Holocaust; to dlaczego mieli by moc w obliczu najwiekszego zwyciestwa militarnego niemcow w historii?
No jak wygladalo? Opowiedz mi o tym. Zeby byc bardziej graficzna posluz sie statystykami demograficznymi krajow bylego bloku sowieckiego z lat 45-89.
Tereny wcielone do ZSRR to inna bajka, racja. Tyle ze... czy to cos zmienia w dyskusji III Rzesza-ZSRR? Zaopatrzylas sie juz w jakis porzadny material o III Rzeszy? Znasz plany III Rzeszy, znasz wypowiedzi najwazniejszych osob III Rzeszy?
Jesli wszyscy Polacy nie popierajacy ideologi komunistycznej dostawali kulke to jakim cudem w latach 46-90 przybylo nas ok. 15 mln? Zastanawialas sie nad tym?
Racja. Problem w tym ze nazisci byli diabelsko skuteczni; potrzebowali zaledwnie kilka lat by niemal ze calkowicie zmiesc zydow z europy. Kalkulowali ze Polacy zajma im od 20 do 30 lat. Nie wiem czy do owej "dluzszej mety" Polacy by wytrzymali.
Na laskotanie Stanow chocby w Koreii mogl sobie pozwolic, na aneksje swoich satelit (panstw ktore politycznie i tak byly przez ZSRR calkowicie kontrolowane!) juz pozwolic sobie nie mogl. Przez tyle lat (45-89)... Aha.
Tak z ciekawosci spytam; ZSRR terytorialnie wyszedl kiedys poza granice dawnego Imperium Rosyjskiego?
|
O reszcie która dotyczyla mojego posta jutro ale jedna rzecz: w latach 46-90 przybyło Polaków ok.8-8.5 mln. a nie 15 mln jak podajesz. Przed wojną było ok.35 mln. - straty Polskie (obywatele polscy różnych narodowości) to 5.6 mln - w roku 90' była nas 38 mln.Przyrosty naturalne większosci państw bloku sowieckiego były znacznie mniejsze niż Europy zachodniej. Rumunia - ok.3 mln, Węgry ok.1 mln .Własciwie większosc krajów postsowieckich dopiero w latach 80 odbudowała swój potencjal ludzki sprzed wojny.Kiedy kraje zachodnie znacznie je przekroczyły
Dla porównania Francji przybyło 20 mln , Wielkiej Brytani 13 mln, Niemcom 20 mln