Wyświetl pojedynczy post
kuba.j.g.
Senior Member
 
Od: 07.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#21620
Stary 28.02.2013, 22:50
Arapaho napisał(a):Wyświetl post
Realna jak najbardziej była - amerykańskie czolówki w 1945r były juz prawie pod Wrocławiem, była kwestia kilku tygodni byc może miesięcy żeby to alianci zachodni wkroczyli do Berlina i na zachodnie ziemie Polski. Cała rzecz w tym że Eisenchower był mało przewidujący i utrzymywał ze swoim sztabem nadal założenie żeby straty w ludziach wojsk amerykańskich były jak najmniejsze i ten "ciężar" porzeżucić na ZSRR .Stalin nie mial takich dylematów i stało się jak sie stało. Tu także ujawnia się błąd dowództwa AK oraz rządu londyńskiego nakazujący współpracę z wojskami sowieckimi a także atakowanie linii zaopatrzeniowych Niemców .Polska racją stanu w tamtym okresie było odpuszczenie Niemcom i likwidację partyzantki sowieckiej która później tworzyła komitety i struktury w kraju.Przez to opóżnienie marszu sowietów.Przewidziało to NSZ i z punktu widzenie dzisiejszej wiedzy mieli rację.Oczywiście na ile by się to zdało i czy zachodni alianci i tak by nie czekali na Stalina w Berlinie by ten poniósł największą ofiarę? .Czy Stalin nie wykorzystał by bierności Polaków do oznajmianie naszej współpracy z Niemcami ?- tego nie wiemy ale historia alternatywna jest i nie można mówić że NIC SIE NIE MOGŁO INNEGO STAĆ NIŻ STRATA KRESÓW,DZIESIĄTKI TYSIĘCY ZAMORDOWANYCH ,SETKI TYSIĘCY WYWIEZIONYCH I OKUPACJA SOWIECKA przez 45 lat (postsowiecka kolejne 23 lata)

p.s. Ktoś dzisiaj sluchal TOK FM i wywiadu z Nałeczem? Byłem w szoku jak dziennikarzyna tego radia dopytywał się Nałacza czy uzasadnione byłyby żadania odszkodowań dla rodzin ludzi zamordowanych przez Żołnierzy Wyklętych po wojnie .

Nie była realna bo do podziału wpływów po wojnie strony dogadały sie juz w jałcie i potem w Poczdamie. Tu nie było rywalizacji "kto pierwszy ten wiecej bierze"...Wszystko było dagadane a reszta to była kwestia koordynacji...Gdyby ruskim tak zalezało na jak najszybszym dojsciu do Berlina to nie czekali by za Wisła az sie Warszawa wykrwawi, tylko po prostu by przez nia przeszli, łupiac ja przy okazji a Niemcy spieprzali by na zachód jak szybko sie da...tymczasem ruscy w czasie PW sobie stali i czekali...po pierwsze na to, aaz Warszawa sie wykrawi, a po drugie na to, az niemcy sie wypstrykaja...im dłużej PW by trwało tym bardziej na reke było to ruskim bo tym mniejsze straty by poniesli w pogoni za Niemcami...brali tez pod uwage opór Polaków wiec w ich interesie było, zeby jak najmniej Polaków stawiało opór ich "wyzwolenczemu" marszowi
Ostatnio edytowane przez kuba.j.g. : 28.02.2013 o godz. 22:54.
J. Kaczynski: We mnie jest czyste dobro...