Wyświetl pojedynczy post
nesta
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków, Galicja

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#618
Stary 27.02.2013, 16:03
Przemawiało za nim wiele. Choćby to, że przez sam fakt gry w takich klubach i pracy z takimi trenerami (plus świetna wtedy kadra Rumunii) wiedział o piłce i o warsztacie pewnie więcej niż 90% polskich trenerów i piłkarzy. Problem był taki, że to była chyba jego druga poważna posada i siłą rzeczy nie miał potrzebnego doświadczenia. Ale tu pojawia się jak zawsze "ale"... Tu pojawia się ten mityczny "nos" do ludzi, intuicja, wyczucie w futbolu, to coś co pozwala podjąć decyzję czasem sprzeczną z wymiernymi faktami, która jednak okazuje się właściwa. Pozwala zostawic takiego Petrescu pomimo, ze wszyscy na niego psiocza, bo jednak na niego postawie, widze w nim szanse. Trzeba sie znac na ludziach, to jest Cupialowy dramat. To coś czego tak bardzo brak Cupiałowi, który kieruje się tylko banalnymi przesłankami. Który jak trzeba iść pod prąd i zaufać ODPOWIEDNIEJ osobie, nawet wbrew wynikom, ale dostrzec, czasem calkiem racjonalnie, ze ten facet przesiakniety jest futbolem o najwyzszej jakosci, to robi cos zupelnie innego. To samo bylo z Maaskantem. Mysle, ze bylibysmy teraz w duzo lepszej sytuacji gdyby zostal. A jak trzeba cos przeciać, bo kazdy kolejny mecz czy trening bedzie krzywda dla zespolu, to on wtedy przypomina sobie o koniecznosci stabilizacji.

Tylko trener zagraniczny, ktory juz cos osiagnal, ktory ma to cos, nawet na dorobku (na takiego z ogromnymi sukcesami Wisly nie stac), i ktory dostanie tu gwarancje pracy dluzej niz sezon. Do tego caly jego sztab z zagranicy, 1-2 dodatkowe boiska i mozna powoli zaczac o czyms myslec.
Ostatnio edytowane przez nesta : 27.02.2013 o godz. 16:07.
Odpowiedz cytując