|
Oczywiście, podstawa było to co napisałem wyżej. Mocny klub, kasa, ale też zaufanie i wolna ręka, a co za tym idzie wsparcie. No i chyba fakt, że klub nie wymagał od niego LM w pół roku.
Też pamiętam ten styl. Nie dawało się na to patrzeć. Ale też pamiętam jak w wywiadzie Mielcarski mówi, że Dan rzeczywiście ostro jechał z piłkarzami, ale kiedy nawet on szedł do trenera i prosił o odpuszczenie, Petrescu wyciągał wyniki badań wydolnościowych z którymi nie dało się dyskutować.
Geniusz w swej istocie może napotkać przeszkody. Niestety, głupota nie jest tak upośledzona....
|