|
Przecież nikt nie powiedziałby słowa gdyby Kulawik miał jakieś sukcesy w juniorach czy ME. Gdyby spod jego skrzydeł wychodzili zdolni zawodnicy, gdyby w środowisku przewijała się opinia, że to ktoś komu warto dać szansę, który w przyszłości ma być trenerem Wisły, w którego klub inwestuje. Problem w tym, że znów wygrała opcja najtańsza, znów nikt nie pomyslał o tym co powinno być priotytetem przy jakiejkolwiek decyzji w piłce - jakości. Postawiono na minimalizm i o to mam pretensje. Nikt tam nie wykazuje jakiejkolwiek incjatywy, nie ma pomysłu, wizji. Cupiał zdradził, że trener miał być zmieniony, ale Kulawik został, bo nie było kandydata. To co prezentuje sobą Bednarz jeśli nie potrafi kogoś takiego znaleźć ? Co reprezentują sobą osoby decyzyjne ? Nie poszukali nawet tylko poszli po najmniejszej linii oporu. I to jest smutne.
A może w niższych ligach był jakiś młody, ambitny, charyzmatyczny szkoleniowiec z papierami na tą robotę, który inwestuje w siebie, rozwija się. Czy ktoś zrobił takie poszukiwania ? Czy wybadano środowisko ? Dla takiego faceta byłaby to szansa życia, najwyżej zwolniono by go w czerwcu, a warsztat i doświadczenie z pewnością miałby bogatsze i może odkryto by kogoś nowego w tym zawodzie.
Ostatnio edytowane przez nesta : 25.02.2013 o godz. 22:02.
|