|
Nie. Legia nie ma problemu. Po prostu nie zdominuje ligi tak jakby się to marzyło amatorom z "Weszło".
Ostatnią taką drużyną była późna Wisła Kasperczaka, w której mogli wygrać (i często wygrywali - jak w meczu z Pogonią) na stojąco, po kilku indywidualnych zagraniach. Uche, Zieńczuk, Żurawski, Frankowski, Szymkowiak, Cantoro - każdy z tych piłkarzy był wtedy w szczytowej formie i wciągał samodzielnie ligę nosem. To, plus fakt że reszta ligi była biedna jak mysz kościelna i mieliśmy absolutną dominację jednej drużyny.
Legia, żeby grać tak jak w mokrych snach Stanowskiego i jego chłopaczków musiałaby ściągnąć kilku zawodników na poziomie Ljuboi czy Meliksona.
Tak więc - są mocni, ale bez gry i walki na 100% daleko nie zajadą. Nikt przed nimi nie klęknie, bo zwyczajnie nie ma przed czym.
Jak Amica i Górnik wygrają, to Legii zostanie jeden punkt przewagi nad nimi i cztery nad Śląskiem, a to już jest konkretna presja.
Ostatnio edytowane przez wolfy : 23.02.2013 o godz. 22:55.
Już za cztery lata,
Już za cztery lata,
Może będzie Ekstraklasa!
|