emj10 napisał(a):

|
Drozd chyba chciałeś powiedzieć, że po raz enty prostuję pisowską propagandę kraju mlekiem i miodem płynącego, za którego to właśnie nastąpił "boom emigracyjny" i do połowy moich znajomych od tego czasu muszę jeździć do Londynu, Dublina, Monachium, czy Paryża, a którą nazywasz jedynie zaokrągleniem. Jak tak dobrze było w latach 2005-2007 to czemu ludzie zamiast zostawać i napawać się stałym wzrostem po 6% co kwartał masowo wyjeżdżali z kraju? Odpowiedź jest prosta, bo pomimo tego, że jest lepiej niż dekadę, czy dwie temu wciąż dysproporcje są ogromne. Mimo, że siedzę tymczasowo w Hamburgu z przyczyn raczej rodzinnych to miesięcznie wpływa na konto średnio 3x więcej niż w Polsce i jak tu się dziwić, że ludzie wybierają nawet najgorzej płatną pracę w UK za odpowiednik 8000, czy 9000 zł na miesiąc w magazynach Sport Direct.
|
Zadajesz pytanie i sam sobie odpowiadasz? Shizofrenia?
Za PiS PKB wzrastał ponad 6% dokładnie 6,2 % i 6,7 % więc moje 7% to taka sama propaganda jak twoje 6%.