|
Polonia jak Polonia. Nie kategoryzowałbym jej pod względem statusu majątkowego, ani nie wartościował pod względem znajomości języka ojczystego, czy przywiązania do Polski. Wiem natomiast, że prędzej udałoby się sprowadzić do kraju kilkaset tysięcy osób przyznających się do polskich korzeni ze Wschodu niż w wypadku prób namówienia do tego Polonii amerykańskiej, kanadyjskiej, czy australijskiej. Sam mam korzenie na terenach zamieszkiwanych obecnie przez Polonię, a niegdyś zdominowanych przez osoby narodowości polskiej i nie trudno sobie wyobrazić co czują osoby, którym zabrano ojczyznę.
Pozostaje pytanie o środki finansowe i sens powrotu części z ponad 20 mln osób należących do Polonii do kraju.
|